SPŁYW

Ludzkie ciało – to w ponad 70 procentach woda.
Woda pokrywa ponad 70 procent powierzchni kuli ziemskiej.
A w ostatni “długi weekend” Abram i Ala namówili Bognę i mnie na kajakowy spływ.
Trzy dni wiosłowania, czasem dryfowania w malowniczym nurcie Wdy.
Budzące respekt fale z białymi grzywkami na jeziorze Wdzydze.
Mnóstwo śladów po bobrach.
Łabędzice wysiadujące jaja w gniazdach skleconych z badyli. I ich obrońcy – nastroszone samce, zawsze krążące w pobliżu.
Chmary ptactwa podrywające się z szuwarów.
Biwaczki, namioty, ognisko, kociołek.
Cisza.
Eksplodująca, soczysta zieleń.
Trzeciego dnia nie czułem już prawie zakwasów i mógłbym tak wiosłować, choćby do Indii. Jak Korabiewicz. Może to jakiś pomysł, nowa perspektywa. Sprawić sobie kajak albo canoe, wyposażyć – i ahoj przygodo!
Smutno było wracać na szosę, w każdym razie. I do miasta. Jak zwykle.

Dobrze pamiętam, jak się kiedyś topiłem. Miałem kilka lat, poślizgnąłem się na mosteczku służącym kobietom do prania i płukania – i wpadłem w rzeczną głębinkę. Rzeka Wilenka była bardzo gościnna. Właściwie była tylko Ona, rzeka, niebieskawozielona przestrzeń, falujące światła i wodorosty, srebrna rybka. Z zaczarowanego świata wydarł mnie ból. To starsza siostra chwyciła mnie za włosy i wyciągnęła na brzeg.

Masaru Emoto to japoński naukowiec, od lat badający i fotografujący kryształy zamrożonej wody. Odkrył, że woda jest żywym nośnikiem wszelkich informacji, bezpośrednio sprzężonym z naszymi umysłami. Umysłem. Muzyka Mozarta np., modlitwa, medytacja, pozytywne myśli i uczucia powodują powstawanie cudnych, harmonijnych struktur, barw i kształtów. Heavy metal, wyzwiska, rozkazy czy kuchenka mikrofalowa burzą natychmiast wszelką harmonię, woda może nawet utracić zdolność krystalizacji.

Odkrycia Pana Emoto jakoś mnie nie dziwią, wydają się wręcz oczywiste.
Nawet w centrum miasta wciąż jestem na spływie, wszyscy jesteśmy. Dość chorzy i mało harmonijni, ostatnimi czasy. Okropnie hałasujemy, nie szanujemy ciszy, wody, Ziemi, siebie.

Nie przypuszczałem, że w pobliżu Trójmiasta wciąż płyną tak piękne rzeki, jak Wda. Dziękuję bardzo.